Pismo Samorządu Terytorialnego "Wspólnota" po raz czwarty zbadało, w których samorządach odsetek kobiet w organach uchwałodawczych i na stanowiskach wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów i marszałków jest największy. Na tej podstawie powstał ranking, w którym województwo kujawsko-pomorskie wypada dość blado.
Absolutnymi rekordzistami ze szczególnie wysokim udziałem kobiet we władzach samorządowych są gminy Brody w woj. lubuskim i Łąck w woj. mazowieckim. Tam funkcję wójta i przewodniczącej rady pełnią panie, a także stanowią 80 proc. składu rady gminy. Wskaźnik feminizacji obliczany przez "Wspólnotę" wynosi tam aż 92 proc. Jak czytamy w raporcie, fenomenem są też miasta na prawach powiatu w województwie pomorskim – we wszystkich czterech urząd prezydenta pełnią kobiety.
Kobiet cały czas mniej niż mężczyzn,...
W wyborach w 2024 r. odsetek kobiet kandydatów na radnych (ok. 40-45 proc.) był wyższy niż odsetek kobiet, które zdobyły mandat (ok. 30 proc.). Jedynie w dzielnicach Warszawy radne stanowią około 47 proc. składu rady. Mamy tutaj niemal osiągnięty parytet płci.
Autorzy raportu zwracają uwagę na dynamikę wzrostu liczby kobiet w organach jednostek samorządu terytorialnego w gminach wiejskich. W latach 90. XX wieku i w pierwszej dekadzie obecnego stulecia ich odsetek był tu niższy niż w miastach, a obecnie radne stanowią prawie 35 proc. składu rad w gminach wiejskich i nieco ponad 32 proc. w gminach miejskich i miejsko-wiejskich. Jest to prawdopodobnie wynikiem zmian kulturowych i roli kobiety na wsi.
Jeśli chodzi o reprezentację kobiet w radach miast na prawach powiatu, powiatów i sejmikach wojewódzkich, czytamy w raporcie "Wspólnoty", to jest ona nieco niższa niż w pozostałych organach uchwałodawczych. Podobna sytuacja jest wśród prezydentów, burmistrzów, wójtów, a także w zarządach powiatów i województw. Zauważalny jest spadający stopień feminizacji wraz ze wzrostem poziomu eksponowania stanowiska. Na przykład w sejmikach wojewódzkich kobiety stanowią 32,2 proc., wśród przewodniczących sejmików – 25 proc., w zarządach województw – 26 proc., a w gronie marszałków są obecnie dwie kobiety, czyli 12,5 proc. wszystkich. Autorzy opracowania zauważają jednak, że tendencja zmian jest wyraźna. W 2002 r. prezydentki miast były trzy, obecnie jest ich piętnaście. Po ostatnich wyborach odsetek burmistrzyń i wójcin po raz pierwszy przekroczył 15 proc. (w 2010 r. niższy niż 10 proc.). Odsetek starościn to blisko 15 proc., gdy w 2014 był na poziomie poniżej 5 proc.
...ale jest coraz lepiej
Najnowsze ranking pokazuje, że zmiany są zauważalne. Coraz mniej jest władz samorządowych, w których nie ma wcale kobiet. W kadencji 2014–2018 było ich 47, obecnie jest tylko 14. 4 to miasta, a 10 gminy wiejskie. Aż połowa znajduje się w województwie podkarpackim.
Udział kobiet we władzach samorządowych jest silnie zróżnicowany regionalnie. Autorzy zestawienia podzielili województwa na trzy grupy:
- tam, gdzie odsetek jednostek samorządowych z wysokim wskaźnikiem feminizacji (pow. 50 proc.) jest większy od odsetka z bardzo niskim wskaźnikiem (do 10 proc.): dolnośląskie, lubuskie, warmińsko-mazurskie i zachodniopomorskie;
- tam, gdzie odsetek jednostek samorządowych z niskim wskaźnikiem feminizacji jest większy od odsetka z bardzo wysokim wskaźnikiem: kujawsko-pomorskie, lubelskie, małopolskie, podkarpackie, podlaskie, świętokrzyskie i wielkopolskie;
- tam, gdzie jest względna równowaga: łódzkie, mazowieckie, opolskie, pomorskie i śląskie.
Kobiety w Kujawsko-Pomorskiem
Generalizując, więcej niż przeciętnie kobiet znajduje się w organach władz lokalnych w zachodniej Polsce, a najmniej w południowo-wschodniej. Nasze województwo kujawsko-pomorskie wyłamuje się z tej zasady. Położone jest bliżej zachodniej części kraju, a mimo to mamy niższy niż przeciętny w kraju udział kobiet we władzach samorządowych. Z ogólnym wskaźnikiem 23 znaleźliśmy się na 7 miejscu w Polsce.
Jeśli chodzi o liczbę jednostek samorządowych z wysokim wskaźnikiem feminizacji (powyżej 50 proc.), nasz region znalazł się dopiero na 11 miejscu w kraju. Gorzej jest tylko w woj. łódzkim, małopolskim, podkarpackim, podlaskim i świętokrzyskim. Na szczęście nie wypadamy tak źle pod względem samorządów z niskim wskaźnikiem feminizacji (poniżej 10 proc.), ponieważ uplasowaliśmy się na miejscu 9. Żadne kujawsko-pomorskie miasto, miasto na prawach powiatu, a ani gmina wiejska nie znalazły się w pierwszej dziesiątce z wysokim wskaźnikiem feminizacji.
Pochwalić możemy się za to powiatem aleksandrowskim, który ze wskaźnikiem feminizacji 73,53 znalazł się na 5 miejscu w Polsce wśród powiatów. Choć należy zauważyć, że w poprzednim rankingu w 2018 roku, był na miejscu 3. W tym powiecie cały trzyosobowy samorząd stanowią panie. O kobietach kujawsko-pomorskich samorządów piszemy TUTAJ. Rozmawialiśmy na ten temat również z przewodniczącą kujawsko-pomorskiego sejmiku, Elżbietą Piniewską - TUTAJ.