Zwiedzanie barwne i nietypowe. Interaktywne muzea na Kujawach i Pomorzu

Puls Dnia
Region Raport
Styl Życia
#
Fot. Muzeum Mydła i Historii Brudu/FB

Już dawno minęły czasy, gdy słowo „muzeum” kojarzyło się wyłącznie ze zwiedzaniem w kapciach i wszechobecnymi tabliczkami informującymi o zakazie dotykania gablot. Obecnie często są to placówki multimedialne i interaktywne - nowoczesnych muzeów tego typu nie brakuje także w województwie kujawsko-pomorskim.

 

Dotknąć, poczuć, doświadczyć różnymi zmysłami - wielu zwiedzających oczekuje dziś właśnie tego. I choć klasyczne muzea, z cennymi eksponatami sprzed setek lub tysięcy lat, bądź ze wspaniałymi dziełami sztuki, oczywiście zawsze będą miały rację bytu, to jednak nie brakuje odbiorców, którzy w trakcie wizyty w muzeum liczą także po prostu na dawkę rozrywki i edukację poprzez zabawę.

W Bydgoszczy już od kilkunastu lat turystycznym hitem jest Muzeum Mydła i Brudu. Nietypowa tematyka, niezwiązana bezpośrednio z miastem, może zaskakiwać, ale pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. W ścisłym centrum, przy ulicy Długiej, działa interaktywna placówka, która przed dekadą została wybrana najciekawszym polskim muzeum według „National Geographic Traveler”. Goście placówki mogą oglądać liczne eksponaty związane z historią higieny, a podczas interaktywnych warsztatów wykonują własne mydło.

Inną barwną bydgoską atrakcją jest Exploseum. Tym razem mowa o atrakcji położonej poza centrum, a nawet wręcz poza miastem - teren dawnej Dynamit AG vorm. Alfred Nobel & Co Bromberg, która w trakcie II wojny światowej była jedną z największych nazistowskich fabryk zbrojeniowych, znajduje się w lasach Puszczy Bydgoskiej. Obszar całej fabryki w Puszczy Bydgoskiej zajmował aż 23 km², a to, co dziś jest skansenem, to tylko jego niewielki wycinek. Pozostałości wojennej architektury są dziś dużą atrakcją nie tylko dla miłośników historii przemysłu i militariów - zwiedzać można m.in. trasę podziemną.

Tak jak w Bydgoszczy tworzy się swoje mydło, tak w Toruniu na chętnych czeka pieczenie własnych pierników. Na rynku istnieje szereg placówek dających taką szansę, ale największą popularnością cieszy się najbardziej interaktywna z nich, czyli Żywe Muzeum Piernika. Wypiek jest rodzajem spektaklu, a muzealni goście uczestniczą w widowisku prowadzonym przez Mistrza Piernikarskiego oraz Wiedźmę Korzenną. Główną atrakcją jest wypiek w średniowiecznym stylu, ale na drugim piętrze muzeum czeka kolejny pokaz, tym razem pozwalający przenieść się w wyobraźni do początków XX wieku, a także możliwość wzięcia udziału w warsztatach lukrowania pierników.

W bliskim sąsiedztwie Torunia działa Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie. Na gości czeka szereg warsztatów, w tym czerpania papieru w XVII-wiecznej kadzi i pisania gęsim piórem. Nie brakuje również okazji do obejrzenia papirusu, pergaminu, czy poznania historii druku, a finałem pobytu w muzeum jest stworzenie certyfikatu drukarskiego. Goście zabierają więc ze sobą aż trzy własnoręcznie wykonane pamiątki - swoją próbę kaligrafii, własny czerpany papier, a także wspomniany certyfikat.

Ciekawie i interaktywnie można zwiedzać także Grudziądz. Muzeum Handlu Wiślanego Flis łączy tradycję i nowoczesność - w wyremontowanych w ostatnich latach spichlerzach nie brakuje eksponatów opowiadających o roli Wisły i jej znaczeniu dla rozwoju Grudziądza, ale są w nie wplecione liczne stanowiska dotykowe i interaktywne. Dużą atrakcją są także warsztaty piekarskie, popularne zwłaszcza wśród szkół.

Biskupin kojarzy się przed wszystkim z odkrytymi pozostałościami starożytnej osady, zrekonstruowanej na potrzeby muzealne i edukacyjne, jednak działa tam także Interaktywne Muzeum Rybactwa. „Zwiedzający będą mieli okazję popłynąć w rejs ze starym rybakiem i posłuchać jego gawędy […] Na zewnątrz muzeum znajduje się niezwykły, gigantyczny labirynt rybackich sieci, którego przebycie dostarczy niezwykłych wrażeń zarówno dzieciom, jak i dorosłym” - zachęca opis na stronie placówki.
 

 

CZYTAJ WIĘCEJ: