Czym zajmuje się Fundacja Agro Woman?
Europejska Fundacja Wsparcia Rozwoju Kobiet na Wsi "Agro Woman" powstała w celu wspierania kobiet w rolnictwie, jeśli chodzi o priorytety zawodowe i społeczne. Działamy na rzecz podnoszenia atrakcyjności pracy kobiet w sektorze agro. Zapewniamy edukację, wsparcie oraz niezbędne narzędzia rozwoju osobistego i zawodowego. Naszymi partnerami są ambasady Francji, Królestwa Niderlandów i Niemiec, po to, by wymieniać się dobrymi praktykami i czerpać z rozwiązań, które funkcjonują w Unii Europejskiej. Naszym partnerem merytorycznym jest Instytut Rolnictwa i Rozwoju Wsi Polskiej Akademii Nauk, który wspiera nas między innymi w badaniach na temat kobiet w rolnictwie. W ubiegłym roku ruszyła pierwsza, pilotażowa edycja Programu Mentoringowego Agro Woman, realizowanego przez Fundację. W inicjatywie wzięło udział 16 par mentoringowych z różnych województw, które miały okazję doskonalić swoje umiejętności oraz wymieniać się doświadczeniami w unikalnej formule wsparcia. Mentorzy byli z obszaru wysokiego menagementu z sektora rolno-spożywczego i firm. Również liderzy dużych organizacji rolniczych jak na przykład Polska Izba Mleka. Podsumowaniem tego programu była grudniowa konferencja "Kobiety w rolnictwie". Laureatki otrzymały certyfikaty ukończenia programu od Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, mieliśmy również okazję porozmawiać, jakie to efekty przeniosło.
Teraz przeprowadzacie wywiady z kobietami prowadzącymi gospodarstwa.
Uruchomiłyśmy inicjatywę, której celem jest promowanie kobiet prowadzących gospodarstwa rolne i działających w sektorze rolno-spożywczym. Chcemy pokreślić, jak ważne jest docenienie rolniczek, które każdego dnia z pasją i determinacją rozwijają swoje gospodarstwa, dbają o uprawy, hodowlę zwierząt, przetwórstwo czy wdrażają innowacyjne rozwiązania w rolnictwie. Zachęcamy kobiety do dzielenia się swoimi historiami, które mogą stać się inspiracją dla innych. Poprzez publikację ich doświadczeń chcemy pokazać różnorodność i siłę kobiet w rolnictwie oraz budować społeczność wspierającą ich rozwój. Każda historia to dowód na to, że kobiety odgrywają kluczową rolę w nowoczesnym rolnictwie, łącząc tradycję z nowoczesnością i wprowadzając zmiany, które kształtują przyszłość branży. Ta akcja to taka kampania świadomościowa. Będziemy też pokazywać przykłady z innych krajów.
Polska wieś jest konserwatywna i tradycyjna rola kobiet na polskiej wsi bardzo głęboko zakorzeniona. Czy waszym zamiarem jest także walka z tymi schematami?
Badaliśmy to. Cały czas mamy taki stereotyp, że rolnictwo jest domeną mężczyzn, a tak naprawdę jedna trzecia gospodarstw należy do kobiet i jest zarządzana przez kobiety. Natomiast kobiet identyfikujących się jako kierowniczki gospodarstw jest 16 procent. To może oznaczać, że one w formalnie sprawują funkcje właścicielek, ale nie mają rzeczywistego wpływu na podejmowanie decyzji. Mamy też informacje, że te decyzje są podejmowane wspólnie, czyli jest rodzinne zarządzanie gospodarstwem. To jest dobra informacja.
Co to znaczy, że kobieta identyfikuje się jako kierowniczka gospodarstwa?
To są właśnie tematy, o których chcemy rozmawiać. O tym, czym jest wzmacnianie przedsiębiorczości kobiet. Jakie są potrzeby edukacji, szkoleń i doradztwa, bo to jest bardzo ważny wątek. Jak zwiększyć udział pań w procesach decyzyjnych. Powołam się na unijną Strategię Równouprawnienia Płci 2020-2025. Tam są przytoczone badania, że w Europie wciąż pokutuje stereotyp, że to mężczyźni są odpowiedzialni za zarabianie pieniędzy - tak odpowiedziało 43 procent Europejczyków - podczas gdy kobiety powinny zajmować się domem i rodziną. Cały czas, moim zdaniem, ten stereotyp panuje w rolnictwie. To nie jest tak, że my to chcemy zmienić jakby w takim feministycznym nurcie. My chcemy promować te kobiety. Chodzi o to, żeby po prostu kobiety miały odwagę pokazywać, to co robią. Zależy nam, żeby wesprzeć też młode kobiety w sukcesji i żeby nie odchodziły szukać z pracy w mieście. Są one lepiej wykształcone, co wyszło w tych badaniach. Rolnictwo powinno stać się na tyle atrakcyjne, żeby te kobiety zostawały i przejmowały gospodarstwa.
Wspomniała pani o edukacji. To chyba jedna z najważniejszych sfer waszego działania?
Z naszego badania oraz rozmów w ramach spotkań i programów Agro Woman wyłania się bardzo istotna potrzeba edukacji, szkoleń i doradztwa, które są warunkiem rozwoju. Tylko 37 procent kobiet uczestniczyło w szkoleniach rolniczych w ciągu ostatnich trzech lat, a niemal połowa nie miała dostępu do takich programów. Wskazywanych jest bardzo dużo barier. Dla 46 procent rolniczek był to brak adekwatnej oferty kursów. Także brak czasu i środków finansowych. Kluczowe jest lepsze dostosowanie programów do realnych potrzeb i zwłaszcza kobiet. To jest coś, co moim zdaniem wyróżnia naszą fundację. My chcemy wyjść z taką ofertą do rolniczek, do kobiet, które mieszkają na wsi i które chcą tam pozostać i wspierać lokalność i lokalny biznes. Chcemy działać w zależności od potrzeb, które są identyfikowane w ramach badania, pokazującego wprost, co się dzieje na danym obszarze. Zależy nam na realnym wpływie. To jest coś, co nas moim zdaniem wyróżnia Agro Woman i na czym nam bardzo zależy.
Próba zatrzymania kobiet na wsi wydaje mi się, wiąże się ze zmianą mentalną. Poziom życia między miastem a wsią się wyrównuje, natomiast przeprowadzka do miasta jest postrzegana jako awans społeczny.
Nie do końca się z tym zgadzam. Jeśli spojrzymy na perspektywy kobiet w rolnictwie, znajdziemy wiele inspirujących przykładów, o których mówimy w naszych wywiadach. Pomysły rodzące się w gospodarstwach często ewoluują w prężnie działające przedsięwzięcia, a to właśnie kobiety są ich liderkami i siłą napędową. Wiele z tych inicjatyw wykracza poza rodzinne gospodarstwa, rozwijając się na poziomie lokalnym i często zdobywając szerszy zasięg. To dowód na to, że życie na wsi może być atrakcyjne i pełne możliwości. Myślę, że kwestia awansu społecznego, o której Pan wspomniał, to równie stereotypowe podejście, co przekonanie, że rolnictwo to domena mężczyzn. Coraz bardziej zauważalny jest odwrotny trend – powrót do natury, osiedlanie się na wsi, a także rosnące zainteresowanie takim stylem życia wśród mieszkańców miast. Wydaje mi się, że szczególnie po pandemii COVID-19 i w obliczu rosnących kosztów życia w mieście, coraz więcej osób dostrzega w tym realną alternatywę.
Czy te panie, z którymi przeprowadzacie wywiady, można nazwać kobietami sukcesu?
Nie szukamy jedynie historii sukcesów – chcemy zachęcić kobiety do dzielenia się swoją historią, niezależnie od etapu, na którym się znajdują. Interesują nas wyzwania, z którymi się mierzą, oraz codzienne realia życia i pracy na wsi. Chcemy pokazać, z czym wiąże się prowadzenie gospodarstwa czy biznesu na wsi, aby stworzyć prawdziwy obraz tej rzeczywistości. Często zdarza się, że do takich inicjatyw zgłaszają się osoby, które już osiągnęły sukces. Mam jednak nadzieję, że poprzez czytanie kolejnych wywiadów inne kobiety dostrzegą wartość własnych działań i pomyślą: przecież ja też zrobiłam coś wyjątkowego! W trakcie programu mentoringowego wielokrotnie okazywało się, że kobiety, które prowadzą gospodarstwa i biznesy, nie zdają sobie sprawy z tego, jak ogromna jest ich praca i ile kompetencji posiadają. Takie inicjatywy pomagają wydobyć i uświadomić te umiejętności, które każdy z nas ma – niezależnie od miejsca zamieszkania. Często brakuje nam odwagi, by o nich mówić, albo nawet nie dostrzegamy, że to, co robimy, jest sukcesem. A przecież każda historia jest ważna i może stać się inspiracją dla innych.
Jeżeli naszą rozmowę przeczyta jakaś rolniczka z Kujawsko-Pomorskiego, która chciałaby się podzielić swoimi doświadczeniami, to w jaki sposób może się z wami skontaktować?
Serdecznie zapraszamy do zgłoszeń na stronie Fundacji Agro Woman. Zachęcamy również, by zapisać się do newslettera, bo tam będziemy ogłaszać kolejne nasze inicjatywy. W tym roku uruchomimy jeszcze jeden program mentoringowy, a w pod koniec roku planujemy konferencję, na którą oczywiście już dzisiaj serdecznie zapraszamy.