Ostatni klaps na planie "Dzieci Szmalcówki". Premiera 9 kwietnia! NASZA GALERIA

Puls Dnia
Region Raport
Styl Życia
t.
Fot. Ryszard Warta

W sobotę (22 lutego), w kamienicy przy ul. Poznańskiej 96 w Toruniu padł ostatni klaps na planie filmu „Dzieci Szmalcówki” – pełnometrażowego fabularyzowanego dokumentu przypominającego tragedię polskich rodzin więzionych podczas wojny w niemieckim obozie  przesiedleńczym  UWZ Thorn, potocznie nazywanym „szmalcówką”. Premiera filmu odbędzie się 9 kwietnia w sali na toruńskich Jordankach.  

- Spędziliśmy na planie dwa lata. Chciałbym podziękować moim „utehowcom”, członkom Unisławskiego Towarzystwa Historycznego, grupie niezawodnej, z którą można robić wszystko, także statystom, którzy wiele godzin spędzili na planie, poświęcali swój czas; organizacjom i instytucjom, ludziom którzy się do tego przyczynili. Bez was ten film by nie powstał – mówił Sebastian Bartkowski, reżyser filmu i jednocześnie prezes UTH na „rolce” nakręcone tuż po zakończeniu zdjęć.


A zanim na Poznańskiej padł ostatni klaps, sprawna i świetnie zorganizowana ekipa Instytutu Filmowego UTH zrealizowała jeszcze kilka scen plenerowych – tuż obok przystanku PKP Toruń Kluczyki. Głównym rekwizytem był tu odstawiony na boczny tor stary kolejowy wagon towarowy - takim, w jakich przewożeni były więźniowie szmalcówki. W czasie realizacji zdjęć pasażerowie pociągów przejeżdżających obok,  z nosami przy szybach i niepomiernym  zaskoczeniem, obserwowali gromadkę dzieci okutanych w palta, czapki i szale sprzed dziesiątków lat, z dobytkiem w staromodnych walizkach, poganianych przez grupę żołnierzy w kompletnym niemieckim umundurowaniu z czasów wojny i pod bronią. 
 

- Tak, jest ! Tym razem było już świetnie, ale nakręcimy to jeszcze raz – wolał reżyser filmu do grupy odgrywającej scenę wymarszu konwojowanej  grupy więźniów. Choć było to kolejne już ujęcie, wszyscy statyści, łącznie z tym najmłodszymi, z cierpliwością i profesjonalizmem godnym zawodowych aktorów ustawili się do jeszcze jednego dubla. A tym razem wszystko wyszło jak trzeba.   
 

O „Dzieciach Szmalcówki" pisaliśmy już szeroko na portalu kujawy-pomorze.info Szerzej: tu
Przypomnijmy więc w skrócie, że „Dzieci Szmalcówki” to kolejny film realizowany przez Instytut Filmowy Unisławskiego Towarzystwa Historycznego. Wcześniej ekipa Sebastiana Bartkowskiego przygotowała m.in. całą serię dotyczącą Zbrodni Pomorskiej 1939 – „Barbarka 1939”, „Szpęgawsk 1939”, „Dąbrowa 1939”, „Karolewo 1939”.  


Film realizowany jest społecznie, ze wsparciem kujawsko-pomorskich samorządów i Instytutu Pamięci Narodowego. Historycznym konsultantem tej produkcji jest dr Tomasz Ceran z oddziału IPN w Bydgoszczy, autor obszernej monografii Szmalcówki. Głównym mecenasem filmu jest samorząd województwa kujawsko-pomorskiego.  


Co warte jest szczególnego podkreślenia: podczas przygotować i produkcji filmu jego autorzy  zebrali bogaty materiał dokumentacyjny, dotarli do blisko 50 ostatnich już świadków wydarzeń związanych z obozem, który istniał kiedyś przy ulicy Grudziądzkiej w Toruniu. 

Przez istniejący w latach 1940-1943 obóz przewinęło się kilkanaście tysięcy ludzi. Spośród zmarłych - w wyniku wycieńczenia przymusową pracą, głodu, skrajnie złych warunków bytowych i sanitarnych, braku pomocy medycznej  - bardzo dużą część  stanowiły dzieci.