Marszałek Piotr Całbecki spotkał się z minister kultury Hanną Wróblewską. Wśród tematów czwarty krąg Opery Nova, Filharmonia i ECFC

Puls Dnia
Region Raport
Biznes Region
t.
Fot. Danuta Matłoch/MKiDN

Czwarty krąg bydgoskiej Opery Nova – którego budowa już trwa, Filharmonia Pomorska – której rozbudowa jest zaplanowana i wkrótce ruszy oraz Europejskie Centrum Filmowe Camerimage w Toruniu – którego budowa stoi pod wielkim znakiem zapytania. Te trzy tematy poruszone były w środę (26 lutego) na spotkaniu marszałka województwa kujawsko-pomorskiego z minister kultury Hanną Wróblewską.

O spotkaniu poinformowało biuro prasowe Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego. Rozbudowa Opery Nova trwa w najlepsze, wiosną tego roku na czwartym kręgu zawisnąć ma wiecha. Nowy segment mieścić będzie m.in. salę kameralną z widownią na 500 osób, salę kinową, przestrzeń na różnego rodzaju wydarzenia wystawiennicze. Rozbudowa jest współfinasowana z budżetu samorządu województwa oraz Bydgoszczy.

O ile w przypadku budowy czwartego kręgu pozostaje tylko odliczać czas do zakończenia prac, o tyle w przypadku Filharmonii i ECFC sytuacja jest inna – choć w obu tych przypadków z różnych powodów.

Przygotowania do rozbudowy Filharmonii Pomorskiej są na finiszu. Jest projekt architektoniczny przygotowany przez krakowską pracownię Kozień Architekci, wkrótce ogłoszony ma być przetarg wykonawczy. Pieniądze na start realizacji tego zadania, niecałe 14 mln zł, zapisane są w tegorocznym budżecie województwa. Problem jest z pozyskaniem środków pozabudżetowych. Pierwotnie  bydgoska inwestycja uzyskać miała wsparcie z unijnego programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS), z części zarządzanej przez MKiDN. Filharmonia znalazła się nawet na liście zadań przeznaczonych do wsparcia w trybie bezkonkursowym, ale na nadziejach się skończyło, bo ostatecznie, za poprzedniej władzy, gdy ministrem kultury był Piotr Gliński, bydgoski projekt przepadł. Teraz trwają zabiegi o uzyskanie dotacji z programu FEnIKS w trybie konkursowym. Do uzyskania jest 50 mln zł. 

Znacznie bardziej skomplikowana jest sprawa Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage. W wrześniu 2019 roku umowę dotyczącą tej inwestycji zawarło trzech parterów: miasto Toruń, ministerstwo kultury reprezentowane przez wspomnianego już ówczesnego wicepremiera Piotra Glińskiego i Fundację Tumult. Inwestycja miała być sfinansowana przez ministerstwo (400 mln) i miasto (200 mln). 

W listopadzie 2023 ruszyła trwająca do dziś budowa pierwszego etapu, czyli studia filmowego. Już jednak następnej jesieni, w październiku 2024, przyszłość całej inwestycji stanęła pod dużym znakiem zapytania. MKiDN wydało komunikat o tym, że resort prowadzi „weryfikację realnych kosztów i instytucjonalnej - społecznej potrzeby realizacji” drugiej części inwestycji, po czym pojawiła się informacja, że resort kultury wstrzymuje finansowanie drugiego etapu i wzywa do zawieszenia  związanych z nim prac. O zamieszaniu wokół ECFC pisaliśmy m.in. tu

Co dalej? O tym właśnie debatowano na kolejnych trzech spotkaniach w ministerstwie. W ostatnim z nich, 5 grudnia, uczestniczył prezydent Torunia Paweł Gulewski, nie było przedstawiciela Fundacji Tumult, obecny był za to marszałek województwa Piotr Całbecki. Ministerstwo reprezentował  wtedy wiceminister Andrzej Wyrobiec nadzorujący departament filmu, który zresztą już pod sam koniec roku odszedł z ministerstwa. 

Po tych spotkaniach zarysowała się perspektywa kontynuowania tworzenia ECFC, ale już w nowej formule prawnej, z dołączeniem do organizatorów samorządu województwa i po zmianach w statucie Centrum, które będą gwarantowały ministerstwu i samorządom dominującą rolę „w zakresie zarządzania i nadzoru”.  Czy taki właśnie scenariusz będzie realizowany? 

O przebieg środowego spotkania w MKiDN zapytaliśmy w biurach prasowych zarówno Ministerstwa, jak i Urzędu Marszałkowskiego. Gdy tylko otrzymamy odpowiedzi, będziemy o tym  informować.