Budżet województwa - uchwalony na wzburzonym morzu emocji

Puls Dnia
Region Raport
t
Fot. Andrzej Goiński dla UMWKiP

Przewagą 18 do 11 głosów kujawsko-pomorski  sejmik  przegłosował dziś (poniedziałek, 16 grudnia) budżet województwa na przyszły rok. W takim samym stosunku głosów radni uchwalili  także Wieloletni Plan Finansowy na lata 2025-2042. Podczas poprzedzającej głosowanie dyskusji na sali pojawiły się duże i - trzeba przyznać - rzadko w tym miejscu spotykane emocje.      

Przypomnijmy, że budżet na rok 2025 zakłada dochody w wysokości 1,940 mld zł, wydatki na poziomie 2,111 mld zł oraz deficyt budżetowy w wysokości 171,09 mln zł. Szerzej o parametrach budżetu TUTAJ. 

- Główne zadania tego rekordowego budżetu to wciąż inwestycje. Aż 37 procent budżetu to wydatki inwestycyjne. Wydatki na remonty i modernizacje dróg przekraczają już pół miliarda. Chcemy w przyszłym roku zmodernizować ponad 135 km dróg. Ten rok kończymy na poziomie 110 km, tak żeby do 2029 roku zakończyć przebudowę stu procent naszych wojewódzkich dróg – mówił jeszcze przed sesją Piotr Całbecki. Marszałek wskazywał też na wielkie inwestycje, jakie znalazły się w budżecie na 2025 rok min. rozbudowę Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy, dokończenie wielkiej, wartej 600 mln zł rozbudowy szpitala wojewódzkiego we Włocławku, czy rozbudowę  taboru kolejowego do połączeń regionalnych.    


W ocenie opozycji

Mirosław Gralik, przewodniczący klubu PiS w sejmiku województwa, zwrócił uwagę na niemalże podwojenie deficytu w porównaniu z poprzednim budżetem. Ocenił, że projekt budżetu jest niezbyt ambitny inwestycyjnie oraz niewystarczający na zadania istotne dla prawidłowego działania województwa. Wyraził także klubowy sprzeciw budowie jachtu, którą określił ekstrawagancją. Podkreślił, że jego budowa nie przyczyni się do rozwoju województwa, a pieniądze mogłyby być wydane na ważniejsze potrzeby, jak np. powstanie terminala intermodalnego, inwestycje kolejowe i drogowe czy wschodnią obwodnicę Bydgoszczy. Zwrócił uwagę na fakt, że koszt wyróżnienia rejsem jednej osoby, byłby większy niż najwyższa nagroda marszałkowska.

Do tych głosów odnosili się radni wspierających zarząd. -  Słyszeliśmy, że to za mało ambitny budżet, ale przecież 37 procent na inwestycje to marzenie, każdego samorządu czy to gminnego, czy to powiatowego – podkreślał  Michał Czepek (KO). 
 

Deficyt do redukcji

Deficyt budżetowy zaplanowany został rzeczywiście na wysokim poziomie, ale zarówno ze strony zarządu, radnych koalicji,  jak i skarbnika padały argumenty, że w czasie roku budżetowego będzie on znacząco redukowany.

–  To już mój siedemnasty  budżet. Były to budżety czasami z większymi, czasami z mniejszymi deficytami. Jeszcze w tym roku, 2024, będziemy ten deficyt zmniejszać do poziomu 10 mln i jestem przekonany, że na koniec przyszłego roku także będzie możliwość ograniczenia tego deficytu, na przykład dzięki dodatkowym źródłom finansowania  – mówił skarbnik województwa Paweł Adamczyk, podkreślając, że zwiększenie deficytu budżetowego związane jest przede wszystkim z dużymi inwestycjami. 

Najwięcej emocji wzbudziła sprawa jachtu morskiego, jaki zbudować chce województwo. O sprawie szeroko pisaliśmy na  kujawy-pomorze.info. Radny Marek Gralik wskazywał na przykład, że nie jest nigdzie zapisane, że na ten projekt przeznaczone zostaną środki unijne. Marszałek odpowiadał, że tak, jak przy innych projektach unijnych, musi być złożony stosowny projekt: – Nie widzę tu żadnego problemu, ponieważ są to pieniądze, którymi to my dysponujemy, w ramach naszego programu operacyjnego. A co do bieżącego utrzymania, to nie ma chyba lepszej metody wydawania pieniędzy z Europejskiego Funduszu Społecznego niż to, żeby ten żaglowiec, tą  szkołę pod żaglami wypełnić po brzegi młodymi ludźmi przełamującymi różne bariery.  

- Czy budowa jachtu morskiego to priorytetowe zadanie dla województwa? Mamy Zalew Koronowski, jezioro Gopło, drogi śródlądowe, może powinniśmy korzystać z tego, co jest tu, na miejscu – dopytywał radny Jarosław Wenderlich (PiS).

- Też miałem szereg wątpliwości, ale po spotkaniu z marszałkiem, jestem za tym projektem. To jest pomysł nowoczesny, innowacyjny, a takie projekty zawsze wzbudzają emocje i kontrowersje – oceniał radny Robert Malinowski (KO)

Dyskusja dotycząca jachtu, ale także szerszej oceny przyszłorocznego budżetu w pewnym momencie stała się wyjątkowo – jak na stonowaną zazwyczaj sejmikową atmosferę  - gorąca. 

- To zdumiewająco smutne. Uważałem pana za kogoś, kto szuka prawdy, ale jest pan kimś, kto mówi półprawdy.  W czyim pan występuje imieniu tak krytykując ten budżet? W swoim własnym, w imieniu mieszkańców Bydgoszczy, czy w imieniu swych politycznych mocodawców lub propagandystów? To nie jest godne byłego kuratora – mówił marszałek Całbecki, zwracając się do szefa klubu PiS.  

Marek Gralik nie pozostał marszałkowi dłużny:  -  Pana słowa mnie uraziły, stwierdził pan, że mówię półprawdy. Może prawda boli. Nie stwierdził pan niczego, co dowodziłoby, że mówię półprawdy.  Nie wolno mi mieć innego stosunku do jachtu, czy o to chodzi? Spodziewał się pan, że szef klubu opozycyjnego będzie wygłaszał peany na cześć marszałka? Może tak było wcześniej. 
 

Województwo na tle

Podczas debaty o finansach województwa skarbnik przedstawił także radnym sporo informacji porównawczych, pokazujących finanse naszego regionu na tle innych województw. 

I tak na przykład, pod względem wysokości deficytu budżetowego jesteśmy na 9. miejscu  w skali wszystkich 16 polskich województw. Największy deficyt ma mazowieckie (1,80 mld zł). Jedynym  województwem z nadwyżką budżetową jest lubelskie. Z kolei pod względem dochodów z tytułu  udziału w podatkach PIT i CIT,  770 mln dla kujawsko-pomorskiego daje nam 8. pozycję w kraju.  Największe przychody z tego źródła ma Mazowieckie (4,86 mld) a najmniejsze – Świętokrzyskie (325,8 mln zł).

Do budżetu województwa na przyszły rok będziemy jeszcze wracać.