Rosnące ceny energii, zwiększone wydatki na pensje pracowników oraz wyższe stopy procentowe - ubiegły rok nie był dobry dla prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Spójrzmy chociażby na kilka danych: udział kredytów małych firm w polskim PKB to zaledwie 2 proc., a ogólna dynamika kredytów udzielonych mikrofirmom spadła na koniec ub.r. o 3,8 proc. - Rok 2024 nie był okresem konsumpcji, sprzedaż detaliczna wzrosła tylko o 2,7 proc. w relacji do 2023 roku. Konsumenci zaczęli ograniczać wydatki na rzecz oszczędzania - mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK.
W Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) zarejestrowano w ub.r. 2,5 mln mikrofirm. Głównie prowadziły działalność w branży budowlanej, usługach, handlu oraz produkcji. Jak pokazuje raport przygotowany przez BIK InfoMonitor pod koniec grudnia 2024 r. wartość kredytów dla mikrofirm wynosiła 74 mld zł, co stanowiło 14 proc. łącznej wartości portfela kredytów wszystkich przedsiębiorstw i samorządów (511,6 mld zł). Natomiast wartość portfela kredytów mikroprzedsiębiorstw wzrosła o 1,5 mld zł (2,1 proc. rok do roku).
Eksperci nie mają wątpliwości
Łącznie mikroprzedsiębiorcy zaciągnęli w ub.r. kredyty na kwotę 22 mld zł (dynamika roczna na poziomie - 3,8 proc.) Generalnie dodatnią dynamikę odnotowano tylko w przypadku kredytów inwestycyjnych - 6,2 proc. Z kolei liczba zaciągniętych kredytów inwestycyjnych spadła aż o 29,2 proc.. Wartość udzielonych kredytów obrotowych i w rachunku bieżącym w 2024 roku była niższa w porównaniu do 2023 roku odpowiednio o -9,9 proc. oraz -8,9 proc.
Jeśli chodzi o akcję kredytową to była ona zróżnicowana w zależności od branży. Na pierwszym miejscu znalazły się przedsiębiorstwa usługowe (72,8 tys. nowych kredytów na kwotę 8,5 mld zł).
- Wzrost cen energii elektrycznej i gazu znacząco wpłynął na poziom zyskowności i rentowności firm usługowych. Branże takie jak gastronomia, hotelarstwo czy salony kosmetyczne szczególnie odczuwają presję, ponieważ koszty energii i wynagrodzeń stanowią duży procent ich kosztów operacyjnych. Plusy obecnej sytuacji w branży usługowej to rosnąca popularność ekonomii doświadczenia i wolnego czasu, które tworzą popyt na wybrane usługi, a także wzrost dochodów w tej kategorii – mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK.
Na drugim miejscu pod względem aktywności kredytowej uplasowały się firmy handlowe, a firmy produkcyjne w 2024 r. zaciągnęły łącznie 15,2 tys. kredytów, co oznacza spadek o 6,3 proc. Wartość przyznanych im kredytów wyniosła 3,16 mld zł. Natomiast w przypadku branży budowlana nastąpiło, po okresie wzrostu, spowolnienie. O 2,9 proc. r/r spadła wartość udzielonych kredytów, osiągając w 2024 roku tylko 4,21 mld zł. Liczba ich kredytów ledwie przekroczyła 26 tys.
- Największym wyzwaniem dla branży budowlanej jest dostępność zasobów ludzkich. W szczególności dotyczy to realizacji przedsięwzięć budowlanych w okresie kumulacji realizowanych projektów, gdy konkurencja o pracowników może prowadzić do wzrostu kosztów wynagrodzeń i zmniejszenia marż a także do spadku produkcji budowlano - montażowej – tłumaczy prof. Waldemar Rogowski.
Wzrosty w spłacalności kredytowej
Ekonomistów martwi jednak inne zjawisko, a mianowicie pogorszenie spłacalności kredytów inwestycyjnych przez mikrofirmy. "W ujęciu wartościowym udział kredytów inwestycyjnych opóźnionych powyżej 90 dni na koniec grudnia 2024 r. wynosił 22 proc. i wzrósł w ciągu 12 miesięcy 2024 r. o 2,9 p.p. Kredyty inwestycyjne są drugim po kredytach obrotowych (24,4 proc.) najgorzej spłacanym kredytem przez mikroprzedsiębiorców" - informują eksperci.
Poprawa dostrzegalna jest natomiast w trzech branżach:
- firm handlowych (0,21 r/r),
- firm produkcyjnych (0,32 r/r)
- firm budowlanych (0,58 r/r).
- Toruńskie forty cały czas tętnią życiem NASZA GALERIA
- Spór o mieszczański dwór. Jest pat
- Portret kujawsko-pomorski. Jacy jesteśmy?
Źródło: BIK InfoMonitor