Pyszna zabawa i charytatywny cel: w sobotę odbył się XIII. Marszałkowski Bal Dobroczynny

Puls Dnia
Region Raport
Styl Życia
t
Fot. Mikołaj Kuras dla UMWK-P

– Największym marzeniem chłopców z ośrodka w Grudziądzu jest nowa wyremontowana sala gimnastyczna. Marzeniem fundacji Dorotkowo jest stworzenie centrum kultury włączającej. Mam nadzieję, że wywołamy wiele uśmiechów na twarzach podopiecznych obu instytucji – mówiła Dagna Całbecka, wójt gminy Łubianka i żona marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Piotra Całbeckiego na otwarciu XIII. Marszałkowskiego Balu Dobroczynnego.

W balu, jaki odbył się w sobotę, 18 stycznia wzięło udział 430 gości. W sali na toruńskich Jordankach bawiono się, tańczono i licytowano obiekty z listy 150 wystawionych pod młotek przedmiotów. A wszystko to po to, by zebrać pieniądze dla dwóch beneficjentów głównych tegorocznego balu: ośrodka wychowawczego prowadzonego przez Siostry Elżbietanki z Grudziądza dla chłopców i młodych z mężczyzn z niepełnosprawnościami intelektualnymi oraz toruńskiej Fundacji Dorotkowo wspierającej leczenie i rehabilitację dzieci z zespołem Downa. Część pieniędzy przeznaczona zostanie także wszystkim instytucjom charytatywnym wspieranym w poprzednich edycjach balu. Łącznie - od pierwszego balu -  zebrano na ten cel ponad 3 mln zł.      

– Taka forma wsparcia jest dla nas bardzo ważna, ponieważ środki z dotacji nie zawsze wystarczają nam na remonty. Środki z balu przeznaczymy na renowację sali gimnastycznej, ponieważ sport jest dla chłopców bardzo ważny – powiedziała prowadząca grudziądzki ośrodek siostra Gracjana..

– Naszym wielkim marzeniem jest stworzenie centrum kultury włączającej, które działa od zeszłego roku, ale my mamy ambitne plany jego rozbudowy na toruńskich Wrzosach. Chcemy, aby to miejsce tętniło życiem. Pokażemy osobom pełnosprawnym świat osób z niepełnosprawnościami po to, by każdy mógł żyć w społeczeństwie – nie z litości a w pełni – mówi Justyna Słupkowska, wiceprezes fundacji Dorotkowo.

O wynikach licytacji napiszemy wkrótce w osobnym  materiale.    

A bawiono się pysznie.  Zaczęło się o tradycyjnego poloneza, aplauz wzbudzili szkoccy dudziarze, podczas licytacji nie zabrakło niemalże sportowych emocji.   
 

W tekście wykorzystane zostały materiały Biura Prasowego Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego.