Polacy w oczach Ukraińców. Jak nas widzą? Inaczej niż krótko po wybuchu wojny. Bardzo ciekawy raport Centrum Mieroszewskiego

Puls Dnia
Region Raport
Biznes Opinie
ukraina
Fot. Szymon Ździebło/tarantoga.pl dla UMWKP

Ostatnie trzy lata zasadniczo wpłynęły na postrzeganie Ukraińców przez Polaków. A co o Polakach i Polsce sądzą Ukraińcy? Jak nas widzą? Gdzie dostrzegają osie sporu? Bardzo ciekawy, obszerny raport „Polska i Polacy oczami Ukraińców 2024” – oparty na  badaniach opinii publicznej na Ukrainie - przygotowało Centrum Mieroszewskiego.

Badanie przeprowadzono w listopadzie 2024, ale Centrum robi takie badania cyklicznie, więc można zaobserwować to, co najciekawsze - czyli trendy. Badacze przyjrzeli się i wpływom blokad granicy polsko-ukraińskiej przez rolników i transportowców, i świadomości Ukraińców, dotyczącej obciążających nasze relacje kwestii (m.in. związanych z poszukiwaniem, ekshumacją i pochówkiem polskich ofiar zbrodni dokonanych podczas Rzezi Wołyńskiej), i prawdziwości narracji o tym, że Ukraińcy zapomnieli o ogromnej pomocy, jakiej doświadczyli ze strony polskich obywateli.

I jakie są wnioski? Różne. Są optymistyczne sygnały, ale są i widoczne efekty działań środowisk, którym zacieśnianie współpracy Polski i Ukrainy jest bardzo nie na rękę.

Wciąż wdzięczni za pomoc

Widać w każdym razie wyraźnie, że Ukraińcy wciąż bardzo doceniają naszą pomoc wojskową i humanitarną. Jesteśmy w trójce europejskich liderów, z bardzo wyraźną przewagą nad innymi krajami. Jako najbardziej pomagających wskazuje nas 23 proc. Ukraińców (liderującą Wielką Brytanię wskazuje 34 proc., ale już na przykład Francję - tylko 3 proc.).

Na pytanie „Co spontanicznie przychodzi Panu/Pani na myśl, kiedyś myśli Pan/pani o Polsce?", pomoc i wsparcie dla Ukrainy wskazuje najwięcej, bo 13 proc. Trzeba jednak tu zaznaczyć, że negatywne skojarzenia (brak wsparcia, wyniosłość) to aż 12 proc. wskazań. 10 proc. kojarzymy się przede wszystkim jako kraj emigracji zarobkowej. 

Zdecydowanie jesteśmy też przez Ukraińców postrzegani jako naród sąsiedni zdecydowanie najbliższy im kulturowo (aż 46 proc. Ukraińców!). Co ciekawe, drudzy – Białorusini - to tylko 9 proc. wskazań.

Opinia o nas słabnie

Dosyć znamienna jest jednak odpowiedź na pytanie „czy Pana/Pani zdaniem opinia o Polakach zmieniła się po 24 lutego 2022 r.” W badaniach z 2022 roku ta zmiana była ogromna – aż 73 proc. Ukraińców uważało, że opinia o nas zmieniła się na lepszą! Niestety po dwóch latach i paru sytuacjach konfliktowych, w badaniach z 2024 to już tylko 25 proc., a dla 16 proc.. ta opinia zmieniła się na gorszą. 
na gorsze.

Grafika: „Polska i Polacy oczami Ukraińców 2024” - Centrum Mieroszewskiego.

Generalnie opinia o nas z bardzo dobrej i dobrej – w 2022 roku to razem aż 83 proc. – zmieniła się w mniej euforyczną,. Dla większości Ukraińców (53 proc.) jesteśmy dziś po prostu "neutralni".

- Przede wszystkim widać, że efekty blokowania granicy i takich incydentów jak wysypywanie zboża, komentowanych w ukraińskich mediach z reguły bez uwzględnienia racji strajkujących czy specyfiki kulturowej Polski, okazały się długotrwałe. Polonofilskich postaw na Ukrainie jest znacznie mniej niż w 2022 i 2023 r. W listopadzie 2024 r. ankietowani mieli o Polsce i Polakach podobne zdanie jak w styczniu tegoż roku, przy czym nieznaczne zmniejszenie poziomu niechęci, wynikające przypuszczalnie z nieobecności w dyskursie medialnym informacji o blokowaniu granicy, nie przełożyło się bynajmniej na zwiększenie sympatii. Ba – ta ostatnia wręcz jeszcze nieco zmalała – podkreśla Łukasz Adamski, zastępca dyrektora Centrum Mieroszewskiego.

Jaka czeka nas przyszłość?

Może nieco zaskakujące jest to, jak bardzo ściśle nasze relacje wzajemne  w przyszłości widzą Ukraińcy. 22 proc. ma przykład – jako wspólnotę dwóch państw, m.in. ze wspólną polityką zagraniczną. Dla 49 proc. powinno być to po prostu dobre sąsiedztwo.

Jakie Ukraińcy widzą osie sporu?

Co ciekawe, więcej niż co trzeci Ukrainiec nie widzi w ogóle jakichś istotnych punktów spornych między Polakami i swoim narodem. Z konkretów zdecydowanie na pierwszym miejscu jest blokada granicy i konflikt zbożowy – 26 proc. Komentatorzy wielokrotnie podkreślali, jakim szokiem dla zwykłych Ukraińców było wysypywanie zboża na polskiej granicy, wiążąc to z wciąż obecnym w świadomości Ukraińców wywołanym przez Stalina Wielkim Głodem. Rzeź Wołyńska ma 19 proc. wskazań Ukraińców. 

A dlaczego pomagamy Ukrainie? Według 72 proc. – bo uważamy Rosję za swojego wroga. 31proc. uważa, że współczujemy Ukraińcom i cenimy sobie dobre stosunki z nimi. Ale aż 35 proc. wskazuje na to, że po prostu potrzebujemy ukraińskiej siły roboczej, a 20 proc. – że pomagamy, bo uważamy część ziem ukraińskich za swoje tereny. To co piąty badany!

 

Grafika: „Polska i Polacy oczami Ukraińców 2024” - Centrum Mieroszewskiego.

Ile może propaganda? Najlepiej widać to po pytaniu, czy coś jest na rzeczy, jeśli chodzi o agresywne plany Polski wobec zachodniej Ukrainy. Co prawda 60 proc. ludzi uważa, że to zupełne kłamstwo, ale aż 30 proc., że coś z tego może być prawdą, a 4 proc. – że to prawda. 

Rośnie za to świadomość tego, że w czasie II wojny światowej doszło do Rzezi Wołyńskiej. Uważało, że bardzo dobrze zna ten temat w 2022 roku 15 proc. Ukraińców, w 2024 – już 23 proc.

Jak nas widzą różne grupy społeczne?

A  jak wygląda stosunek do Polski w różnych grupach społecznych?

- Wszystkie te dane (wynikające z badania – przyp. redakcja) skłaniają do postawienia hipotezy, iż – w odróżnieniu od sytuacji w Polsce, gdzie najbardziej proukraińskie postawy przejawiają ludzie z wyższym wykształceniem – na Ukrainie mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. Elity zachowują przeciętnie nieco większy dystans do Polski niż przedstawiciele innych warstw społecznych; są nastawione przeciętnie mniej ufnie. Weryfikacja tej hipotezy oraz identyfikacja przyczyn takiego stanu rzeczy wymagają jednak dalszych badań. Narzuca się m.in. odpowiedź, że ludzie o wykształceniu wyższym w większym stopniu są obeznani z obecnymi w ukraińskiej kulturze antypolskimi stereotypami, promowanymi – z różnych powodów – od XIX w. zarówno przez władze rosyjskie, jak i przez rodzimy ukraiński ruch nacjonalistyczny – komentuje Łukasz Adamski.

Cały raport znaleźć można na stronie centrum Mieroszewskiego - TUTAJ

Na zdjęciu: Toruńska manifestacja wsparcia dla walczącej Ukrainy, 25 lutego 2025 roku.