Jarosław Boberek, Piotr Głowacki, Aleksandra Hamkało – popularnych aktorów w „Morderstwie w filharmonii” nie zabraknie. Premierę zaplanowano dopiero na rok 2026, ale przy nowej produkcji sporo się dzieje - w Bydgoszczy ruszyły zdjęcia do filmu, a na casting dla statystów przyszły tłumy. Film wspierany jest m.in. przez samorząd województwa w ramach promocji filmowej regionu.
Reżyser filmu to Maciej Hydr, który dobrał sobie ekipę złożoną z bardzo popularnych aktorów. Jarosława Boberka na pewno nikomu przedstawiać nie trzeba – to i dorobek filmowy, i telewizyjny (pamiętna rola w „Rodzinie zastępczej”), i generalnie popkulturalny, bo to kultowy głos dubbingu, a także reklamy. Torunianin Piotr Głowacki to z kolei niezwykła wszechstronność, która sprawia, że to jeden z najczęściej wykorzystywanych aktorów przez polskie kino, znany może głownie z komedii ("Planeta singli"), ale mający w swoim dorobku kreacje wagi ciężkiej, jak w "Mistrzu".
Film kręcony będzie oczywiście m.in. w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy, ale też np. w budynku Radia PiK. Rozważane są również inne bydgoskie lokalizacje. To kolejna produkcja, współfinansowana przez samorząd województwa ze środków europejskich, w ramach ciekawego projektu promocji regionu dzięki filmom, które jak wiadomo w promocyjnej roli sprawdzają się często lepiej niż kosztowne kampanie. Co najważniejsze, projekty robią się coraz bardziej regionalne – w krótkim odstępie czasu będą nas czekały premiery realizowanej w Toruniu komedii romantycznej „Piernikowe serce” i „bydgoskiego" kryminału „Morderstwo w filharmonii”. Ten ostatni film pojawił się nawet parę miesięcy temu na... sesji sejmiku województwa. Dopytywał się o tę produkcję radny Jarosław Wenderlich, a odpowiadał mu marszałek Piotr Całbecki.
W nadchodzącym tygodniu planowana jest konferencja prasowa w Bydgoszczy, w której oczywiście wezmą udział twórcy filmu. A na razie u nas – zdjęcia z planu filmowego i wizyty przedstawicieli samorządu województwa na planie.