Choć mamy jeszcze ostatnie dni lutego, wielkimi krokami zbliża się nowy sezon turystyczny. Wszystko wskazuje na to, że są na niego gotowe oba największe miasta regionu - zarówno Bydgoszcz, jak i Toruń.
- Gdyby nie pandemia, to być może już dziś mówilibyśmy o odwiedzających nas rocznie 3 milionach turystów. Mam nadzieję, że jeszcze w tej kadencji taką liczbę przyjezdnych uda się uzyskać - nie kryje Paweł Gulewski, prezydent Torunia.
Coś drgnęło w city breakach
Podczas ostatniego spotkania z okazji Międzynarodowego Dnia Przewodnika Turystycznego prezydent Torunia zaznaczył, że w strukturze organizacyjnej Urzędu Miasta od grudnia znajduje się nowy dział - Biuro Rozwoju Turystyki.
- Zajmuje się ono tylko turystyką, a to pokazuje nasze poważne podejście do tematu. Chcemy nadal dbać o zwiększanie turystycznego zainteresowania Toruniem, również poprzez tak duże imprezy, jak Sylwester z Polsatem, a także organizując inne znaczące wydarzenia, które przyciągną gości. Restauratorzy, przewodnicy i hotelarze sygnalizują nam, że coś drgnęło, jeśli chodzi o city breaki i obłożenie miejsc noclegowych w weekendy poza wysokim sezonem - zaznaczył Paweł Gulewski.
Toruń oficjalnie otworzy nowy sezon turystyczny w dniach 5-6 kwietnia. Miasto wybrało też najważniejsze wydarzenia, które w tym roku powinny być głównymi motorami napędowymi ruchu turystycznego. Są wśród nich m.in. Festiwal Nauki i Sztuki, Międzynarodowy Dzień Hanzy, czy lipcowy Jarmark św. Jakuba.
- W sierpniu odbędzie się Festiwal Wisły, który na stałe wpisał się do naszego kalendarza, we wrześniu będą Europejskie Dni Dziedzictwa, podczas których planujemy pokazać w naszym mieście miejsca nieodkryte i niedostępne na co dzień. Koniec września to Festiwal Smaku, reaktywowany po pandemii, który merytorycznie przygotują Agnieszka Michałowska i profesor Jarosław Dumanowski. Ważny będzie także planowany na 12-25 listopada Festiwal Piernika - jesteśmy już po poważnych rozmowach z partnerami i jest nadzieja, że to będzie festiwal duży, z przytupem, z wyjściem do ludzi. Zorganizujemy go z Fabryką Cukierniczą Kopernik, ale też z licznymi piernikarniami i warsztatowniami, nie tylko w obiektach, ale i na dworze. Festiwal będzie preludium do jarmarku bożonarodzeniowego, który również traktujemy jako atrakcję turystyczną - podczas wspomnianego spotkania z przewodnikami przedstawiła miejskie plany Ewa Banaszczuk-Kisiel, dyrektor Biura Rozwoju Turystyki.
Najbliższe miesiące turystycznie będą należały w Toruniu przede wszystkim do szkół, natomiast latem przeważać powinni turyści indywidualni. Na nowy sezon turystyczny Toruń proponuje gościom około 2800 miejsc w skategoryzowanych hotelach i hostelach oraz około 5000 miejsc w apartamentach. Pewną bolączką nadal jest baza noclegowa dla szkół oczekujących możliwie tanich miejsc z wyżywieniem - hosteli z niskimi cenami nie ma zbyt wiele i w większości nie oferują śniadań.
A co w Bydgoszczy?
Bydgoszcz już 18 marca planuje przedstawić w Młynach Rothera swoją koncepcję i prezentację miasta jako marki turystycznej.
- W ubiegłym roku opracowaliśmy całą strategię marki turystycznej Bydgoszczy oraz strategię markowych produktów turystycznych. Są to bardzo ważne zmiany, które proponujemy władzom miasta w celu uporządkowania rynku turystycznego oraz niwelowania barier zatrzymujących rozwój turystyki. Zrobiliśmy pierwszy krok, jeśli chodzi o powstanie strategicznych dokumentów, a teraz najważniejsza i najtrudniejsza część – wprowadzenie ich w życie. Będziemy musieli robić to razem z przedsiębiorcami, z instytucjami, z władzami miasta. Stworzyliśmy nową jakość i chcemy, żeby została przyjęta jak najszerzej. To najtrudniejsze zadanie, przed jakim dotąd stanął BYLOT - podkreśla Jan Karol Słowiński, prezes Bydgoskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.
W ramach opracowywanej strategii powstała min. nowa szata graficzna turystycznej marki Bydgoszcz, wydano także nowy folder turystyczny o mieście z hasłem promocyjnym „Zanurz się w Bydgoszczy”. W 2025 roku na turystów będzie czekać także rekordowo liczne grono przewodników miejskich. Problemem Bydgoszczy był do tej pory fakt, że wielu przewodników to nauczyciele pracujący na etatach - zdarzało się więc, że grupy turystyczne miały kłopot ze znalezieniem osoby, która byłaby wolna w dzień powszedni np. w południe. W nowym sezonie turystycznym takich sytuacji raczej już nie będzie.
- Mamy dwudziestu trzech nowych przewodników, w tym trzech licencjonowanych przewodników z Torunia, którzy skończyli nasz kurs i chcą oprowadzać również po Bydgoszczy. Myślę, że teraz wreszcie jest to dostateczna liczba przewodników, którzy będą dostępni w tym czasie, gdy najbardziej potrzebują ich turyści. Prowadzimy też szkolenia w formie akademii przewodnika. Są to monograficzne wykłady, spacery i wyjazdy studyjne, które poszerzają wiedzę przewodników. Ciągle nad tym pracujemy, bo usługi przewodnickie odgrywają bardzo dużą rolę w opracowanej strategii. Chcemy też otwierać turystykę na potrzeby osób z niepełnosprawnościami. Wśród naszych nowych przewodników jest kolega, który korzysta z wózka inwalidzkiego. Wojtek oprowadził już kilka grup i stale uczula nas na różne potrzeby osób niepełnosprawnych. Chcemy, żeby miasto było otwarte na turystykę takich osób i żeby było dla nich dostępne - to też podkreślamy w naszej strategii. Wojtek najprawdopodobniej będzie naszym pełnomocnikiem ds. turystyki otwartej, dostępnej dla niepełnosprawnych - wyjaśnił Jan Karol Słowiński.
Władze BYLOT deklarują również, że duży potencjał widzą w turystyce wodnej o różnym charakterze, dotyczące zarówno tzw. houseboatów, jak i łodzi płaskodennych.
Niebawem napiszemy o tym, jak eksperci widzą nowy sezon turystyczny w całym kujawsko-pomorskim. A na zdjęciu - jeden z turystycznych magnesów ubiegłorocznego sierpnia w Bydgoszczy, Festiwal "Pozytywka".