Udział w inicjatywie biorą aż 52 samorządy z całego regionu.
„Kierunek-Zawód” - co to za projekt?
Wojewódzki Urząd Pracy, który odpowiada za „Kierunek-Zawód”, swoje działania w zakresie przygotowania projektu rozpoczął w 2021 roku, kiedy to przeprowadził diagnozę w 299 szkołach - w tym 236 szkołach podstawowych i 61 liceach ogólnokształcących. Pozwoliło to określić na czym powinien skupić się program. Prym w tej dziedzinie wiodło wyposażenie szkół w narzędzia i pomoce dydaktyczne.
Projekt będzie realizowany od 1 maja 2025 roku do 30 września 2027 roku. Realizacja przedsięwzięcia pochłonie 5,2 miliona złotych, a samorządy nie musiały ponosić kosztów związanych z wkładem własnym, ponieważ pokryły go Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego i Wojewódzki Urząd Pracy.
- Powiedziałabym, że to być może najważniejszy projekt, bo on pozwoli zbadać kompetencje, a następnie na tej bazie pozwoli dobrze wybrać. Zwykłam w takich sytuacjach mówić jako nauczycielka i człowiek, który zna się na edukacji i wiem, że wszystkie narzędzia, które pozwalają młodym ludziom dookreślić się i znaleźć we współczesnym świecie, są niezwykle ważne - podkreślała przewodnicząca sejmiku województwa Elżbieta Piniewska.
Udział w przedsięwzięciu biorą 52 samorządy z województwa na różnych szczeblach - gminy, miasta i powiaty. Łącznie jest to 110 szkół, ponad 6 tysięcy uczniów i 120 doradców zawodowych. Zajęcia przewidziano w szkołach podstawowych, zawodowych i średnich.
W ramach projektu będą wykorzystywane nowoczesne formy edukacyjne. Najlepszym przykładem mogą być gogle VR, w których uczniowie spróbują się w różnych zawodach - np. jako operator dźwigu czy też kucharz.
- Nabór był otwarty. Każdy samorząd mógł do niego przystąpić. Zwebowaliśmy przeszło 6 tysięcy uczniów. Skorzystają z innowacyjnej formy doradztwa zawodowego. Polega to na tym, że korzystamy ze sztucznej inteligencji, nowoczesnych form edukacyjnych, ale też odkrywamy w młodym człowieku umiejętności i zamiłowania do celu zawodowego. Metody opracowali wybitni psychologowie, pedagodzy i doradcy zawodowi - zaznacza marszałek Piotr Całbecki.
Dwa zadania
Projekt podzielono na dwa zadania. Pierwsze to podniesie kompetencji szkolnych doradców zawodowych, wychowawców klas, pedagogów oraz wyposażenie ich w nowoczesne narzędzia doradcze. Tu plan zawiera: wyposażenie szkół w narzędzia dydaktyczne, szkolenia w zakresie wykorzystywania nowych narzędzi, webinaria na temat regionalnego rynku pracy i pomoc konsultantów ds. wsparcia doradztwa zawodowego.
Drugą częścią projektu jest realizacja zajęć dla uczniów szkół podstawowych i liceów ogólnokształcących z wykorzystaniem nowych narzędzi. Tu przewidziano zajęcia grupowe z doradcami zawodowymi WUP, zajęcia grupowe ze szkolnymi doradcami oraz nauczycielami i pedagogiem, indywidualne badanie skłonności zawodowych każdego ucznia i indywidualne konsultacje dla 10 proc. uczniów.
Ważna sprawa
Nauczyciele dostrzegają, że doradztwo zawodowe jest niezwykle ważne dla młodych ludzi. - - Spotkaliśmy się tutaj, żeby rozmawiać o doradztwie zawodowym. Jest to bardzo ważna kwestia w życiu każdego człowieka, bo pomaga określić predyspozycje zawodowe. Mamy braki w tym zakresie. Przede wszystkim w podstawie programowej przeznaczono na to zbyt mało czasu. Poza tym nie mamy dostępu do jednolitych testów i pomocy dydaktycznych - powiedziała dyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego w Grudziądzu, Małgorzata Piłat.
Młodzi ludzie często mają problem z wyborem odpowiedniej dla siebie drogi zawodowej. - Nie mam żadnego pomysłu. Na ten moment najważniejsze jest dla mnie, żeby skończyć szkołę, a potem to, gdzie mnie wiatr poniesie. Lubię sport i adrenalinę - mówi Lena z Technikum numer 8 w Toruniu.
Z kolei równieśniczka Leny, Nikola, dobrze wie, co by chciała w życiu robić. Widzi jednak szereg problemów, z którymi muszą się borykać młodzi ludzie. - Chciałabym zostać przedszkolanką. Mam wsparcie od sąsiadów i nauczycieli. Lubię to robić i sprawia mi to przyjemność. Fajna jest radość tych dzieci. Najgorsze jest to, że wszędzie, gdzie się szuka pracy, potrzebne jest doświadczenie. Ale skoro nie chcą nas przyjąć, no to skąd je mamy mieć - opowiada Nikola z VIII LO w Toruniu.